Na zakupy z małym dzieckiem

Zakupy z małym dzieckiem, to często problem dla rodzica lub opiekuna. Bardzo często to słyszymy a nawet sami nieraz tego doświadczamy. Problemem jest niechciane zachowanie dziecka, takie jak krzyk, kładzenie się na podłodze, uciekanie itp. Z tego powodu niechętnie udajemy się z najmniejszymi na zakupy.

Jestem zwolenniczką tego że lepiej zapobiegać niż leczyć. Dlatego też, postanowiłam kiedyś, trzymać się tej zasady także, jeśli chodzi o zachowanie dzieci i wdrażać ją do ich wychowania. Planując wyjście do sklepu, staram się już wcześniej wymyślić coś, co mogłoby nam te zakupy ułatwić. Uważam że, ważne jest poniekąd obserwowanie naszych pociech, ponieważ dzieci są różne i różne mogą być powody ich zachowań. Poprzez wyłapywanie tego, co wywołuje u nich niechciane zachowanie, mamy ważne informacje, które mogą nam w przyszłości pomóc tym zachowaniom zapobiegać:

Oto kilka sytuacji, które zauważyłam podczas obserwacji mojego syna:

  • Zaczyna on się nudzić, jak za długo stoję w jednym miejscu, oglądając jakiś produkt. Dlatego też, teraz próbuję w miarę szybko przechodzić przez sklep, bez dłuższych przystanków.
  • Gdy rozmawiam przez telefon w sklepie, on w tym czasie, zaczyna uciekać i ruszać rzeczy na półkach ( choć patrząc od jego strony, zaczyna sobie urozmaicać czas zwiedzaniem sklepu, przy okazji mając dobrą zabawę bo można się pobawić w „mamo łap mnie” zamiast stać w miejscu i się nudzić ).
  • Stanie w kolejce. Bardzo dłużący się czas, zarówno dla dziecka jak i dla nas. Odkąd zaczął pomagać w wyciąganiu zakupów z wózka, trochę lepiej znosi ten czas. Jak już jesteśmy bliżej naszej kolejki, daję mu czasem bon po pustych butelkach lub jakiegoś pieniążka, wtedy stoi grzecznie i czeka by móc go już podać pani kasjerce.
  • Szybkie przejście obok zabawek czasami potrafiło u niego wywołać krzyki i płacz. Kiedyś tak dla próby, pozwoliłam mu wziąć do rączki i obejrzeć, pod warunkiem że odłoży za chwilkę na miejsce. Wziął, szczęśliwy że w ogóle może dotknąć, pooglądał i o dziwo odłożył… po to by brać i oglądać kolejne. Mimo to, jakoś to w miarę spokojnie przeszło, więc kilka kolejnych razy mu też pozwalałam i tak zostało do dziś. Oczywiście zdarzyło się parę razy w tym czasie, że nie chciał oddać lub zaczynał płakać, wtedy przy najbliższych zakupach omijałam zabawki, tłumacząc mu, że dziś nie, bo ostatnio nie chciał oddać lub krzyczał. Kolejnym razem dostawał znowu szansę by móc spokojnie pooglądać. Jeśli akurat zaczyna się domagać kupna czegoś, próbuję wytłumaczyć, że nie mogę mu dziś tego kupić bo nie mam akurat tyle pieniążków i nie starczyło by nam na chlebek, ale żeby się nie smucił, bo kiedyś pojedziemy po coś specjalnie dla niego (jeśli mamy to akurat w planach w najbliższym czasie – by nie robić zbędnych nadziei) lub że na urodzinki lub inną okazję która akurat była najbliższa pewnie dostanie jakiś ładny prezent. Następnie próbuję go szybko zagadać czymś, co jeszcze musimy poszukać by kupić i proszę go o pomoc w poszukiwaniach.
  • Przechodząc obok jakiegoś produktu który mu smakuje, chce by mu go kupić. Potrafi się wtedy rozpłakać lub zacząć krzyczeć. Pozwalam mu wybrać jeden a gdy zobaczy coś innego, musi wybrać jedną z tych rzeczy.

Jak już wyżej wspomniałam, mimo tego, że większość małych dzieci ma podobne zachowanie, każde dziecko jest inne, dlatego warto nieraz samemu poobserwować swoje maleństwo, by dostrzec to, co akurat u niego wywołuje dane zachowanie. Głównym celem dzisiejszego postu, nie jest jednak szukanie powodów takiego zachowania, lecz pokazanie Wam, jak można takim niepożądanym zachowaniom spróbować zapobiegać. Najprostszą metodą jest połączenie tego z zabawą. Dlatego że zabawa jest głównym zajęciem dzieci, jednocześnie bardzo ważnym, ponieważ poprzez nią dzieci uczą się prawie wszystkiego, między innymi też właśnie odpowiedniego zachowania i wykonywanych czynności w danym miejscu.

Poniżej przedstawiam Wam, nasz sprawdzony sposób na spokojne zakupy, połączone z zabawą.

Przed wyjściem do sklepu, zapowiadam dziecku, że będziemy szli i zachęcam je do wspólnego przygotowania listy zakupów. Ja piszę długopisem co potrzebujemy a syn to rysuje lub przykleja naklejki jeśli akurat takie posiadamy. W sklepie idziemy przez sklep z jego listą zakupów w poszukiwaniu produktów. To co zapakujemy do koszyka, odznaczamy na liście. Czasami mamy do tego pieczątkę a czasami zwykły ołówek lub długopis. Po odhaczeniu wszystkiego udajemy się do kasy, gdzie syn pomaga wykładać zakupy. Podczas takich zakupów z przygotowaną wcześniej listą, pozwalam mu wziąć w sklepie malutki koszyk dla dzieci zamiast dużego. Poniżej przykład naszej ostatniej listy zakupów:

 

Jak przygotować listę zakupów dla dziecka i jak powiązać to z zabawą? 

Przygotowanie listy jest bardzo proste. Będziesz potrzebować:

  • kartkę, najlepiej trochę większą, by dziecko miało miejsce do rysowania,
  • ołówek, kredki lub flamastry do rysowania
  • ewentualnie naklejki z potrzebnymi produktami ( młodsze dzieci) lub gazetki reklamowe z sklepów, klej i nożyczki ( starsze dzieci )

Na kartce zrób tabelkę z dwoma kolumnami, jedną na produkty, które musimy kupić a drugą na odhaczanie, tego co już włożyliśmy do koszyka. Pierwsza kolumna jest do wypełnienia w domu. Dziecko może tam rysować lub naklejać naklejki. Starsze dziecko które potrafi się już posługiwać nożyczkami, może powycinać z prospektów sklepowych potrzebne produkty a następnie je przykleić. Gdy lista będzie gotowa możemy iść do sklepu. W sklepie pozwalamy dziecku szukać produktów które ma na liście i wkładać je do wózka ( oczywiście te które jest w stanie samo wziąć do rączki bez szkód dla niego lub tego produktu). Po włożeniu rzeczy do koszyka, może odznaczyć produkt na liście długopisem lub stempelkiem. Gdy mamy wszystko z listy udajemy się do kasy. Pozwalam synowi większość zakupów wypakować i czasami podać pani kasjerce pieniążki.

Nasza ostatnia lista zakupów

Oto nasza ostatnia lista zakupów, robiona na szybko przed wyjściem na zwykłej kartce z bloku. Jak widzicie, syn zwykłą kredką narysował po swojemu, produkty w które musimy się zaopatrzyć. Powiem Wam, że nawet jeśli rysunek dla nas nie do końca może być czytelny, dziecko bez problemu będzie potrafiło się w tej liście w sklepie odnaleźć.

Zrobienie takiej listy czasem może być bardzo szybkie a czasami może troszkę czasu dziecku zająć, dzięki czemu, mamy też dodatkowy czas dla siebie, który możemy w najbardziej nam potrzebny sposób w danym momencie spożytkować.

Zakupy w takiej formie są dla dziecka fajną zabawą, przez co się nie nudzą i nie potrzebują zwracania na siebie uwagi, poprzez ucieczki, krzyki itp. U nas w większości przypadków, takie zakupy przebiegają w miłej atmosferze oraz bez jakiś większych problemów z zachowaniem dziecka. Ważne by iść na te zakupy bez jakiejś presji czasowej i nerwów.

Listę można zrobić odręcznie na zwykłej kartce, ponieważ dla dziecka najważniejsze i tak będzie to, że może czynnie uczestniczyć z nami w zakupach a nie to jak w jaki sposób dana lista jest przygotowana. Dla tych którzy jednak nie mają czasu na przygotowanie takich pustych list dla dziecka, przygotowałam tutaj dwa wzory, które możecie sobie za darmo wydrukować.

A jakie Wy macie sposoby na zakupy z najmłodszymi? Zapraszam Was do podzielenia się swoim doświadczeniem w komentarzach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *